Dziś.
Pojechaliśmy z żoną na cmentarz odwiedzić, posprzątać, powspominać. Standardowo idziemy kupić znicze. Hmmm.. teraz jest już powoli wszędzie świątecznie, ale cmentarz w bałwankach, świeczkach niczym choinki? No dobra świeczki jako choinki jeszcze ok, ale mikołaje to już lekka przesada. Żart na temat bałwankowych świeczek przyjęty przez sprzedawcę został w porządku, ale przez jego babcie?-
Nie mamy bałwanków teraz, ale jest święty Józef z dużą laską.
No cóż, nie ma co się lubi to się lubi co się ma